środa, 13 września 2017

{73} Weselisko :) cz.3 ślubnych fotek



Czas na wesołe kadry , czyli jak się bawiliśmy.
Szampańsko powiedzieć by można, muzyka grała dla wszystkich pokoleń, a na koniec, kiedy została garstka młodzieży,  to już poszło techno, które Młodzi lubią najbardziej - ja tej muzyki nie pojmuję ale też i nie ma takiej potrzeby, bo to ich wybory i gust :) 

Wesele  było zorganizowanie nieco inaczej aniżeli te na których bywałam.
Stoliki mieściły od 8-10 gości, na każdym były naczynia, sztućce, napoje i alkohol,
 natomiast jedzenie było w formie szwedzkiego stołu , 
postawione nieco z boku, cały czas było na uzupełniane, dzięki czemu  przekąski były świeże i schłodzone i każdy brał tylko to co mu odpowiadało.

Był jeden  obiad główny podany na samym początku, a potem każdy mógł wybierać w dogodnym dla siebie czasie i poziomie apetytu sam pośród bumarów z ciepłymi posiłkami w kilkunastu rodzajach postawionych w kolejnej sali.

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem pakowania w gości niezliczonej liczby obiadów 
podawanych niemalże co godzinę, bo  większość jest  niedojedzona i zmarnowana. 

Nie było też  tak bardzo dla mnie znielubianego na weselach   
wręczania podziękowań dla rodziców,
po prostu zabroniłam kategorycznie , nie lubię  rzewnych  podrygiwań w takt 
"cudownych rodziców mam"
zawsze mnie to irytowało i było nie do strawienia.

 Jak powiedziałam jednej z Sióstr , że będzie inna forma jedzenia weselnego i brak tych podziękowań  powiedziała tylko jedno zdanie:

"Siostra nawet nie wiesz jak bardzo Ci za to dziękuję"

I to utwierdziło mnie tylko w słuszności takich decyzji. :)

Przejdźmy zatem do zdjęć.






























































Jeszcze raz dziękuje za kolejne życzenia 
Młodzi będę się w nich pławić długie lata :)
SERDECZNOŚCI!




czwartek, 7 września 2017

{72} Ślubnych historii cd.


Bardzo serdecznie dziękuję w swoim i Młodych imieniu za piękne życzenia. przydadzą się na pewno w tym ich nowym życiu,  oby było tak dobre i piękne jak  w Waszych życzeniach ;).

Ślub jak to ślub, odbył się klasycznie, 
jak na katolików przystało  w parafii rzymsko-katolickiej  Św. Anny w Wilanowie,
 a weselisko w Ogrodach Wilanowskich.
To był wybór  Młodych, 
chcieli aby było blisko z kościoła na salę weselną 
i żeby było  w Warszawie, coby zaproszonych gości nie trzeba było trudzić podróżą wte i wewte.

Ksiądz przemawiał- troszkę jak do małych dzieci, no ale  na pewno dotarło do serduszek co dotrzeć powinno ;),
 były momenty wzruszające, a ja cały czas zastanawiałam się kiedy to nasze z Kalbarkiem 30 lat minęło, kiedy  równie młodzi a nawet młodsi, stanęliśmy na ołtarzu, żeby sobie ślubować dozgonnie.

 W każdym razie pierwsze koło zatoczone
teraz pozostaje nam wydać córki pozostałe :)






















































































A weselne  obrazki też w nast. poście, bo tutaj to już by była przesada :)
cdn.

Serdeczności! 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...